SKŁAD:
Ricinus Communis Seed Oil, Cocos
Nucifera Oil, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Candelilla Cera,
Palmitic Acid, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii, Olea Europaea Fruit
Oil, Tocopheryl Acetate, Aroma, Helianthus Annuus Seed Oil, Chamomilla
Recutita Oil, Daucus Carota Sativa Root Extract, Beta-Carotene,
Tocopherol
OD PRODUCENTA:
Sztyft Alterra
pielęgnuje usta kojącym ekstraktem z rumianku. Nie zawiera syntetycznych
barwników, aromatów i substancji konserwujących. Nie zawiera silikonu,
parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych. Surowce
roślinne pochodzą, o ile to możliwe, z kontrolowanych upraw
ekologicznych i dzikich zbiorów. Tolerancja skóry potwierdzona dermatologicznie.
MOJA OPINIA:
Podoba mi się rodzaj opakowania, które jest higieniczne i nie brudzi rąk. Opakowanie nie otwiera się w torebce. Napisy nie zdzierają się. Opakowanie kilka razy mi spadło, a mimo to nie połamało się. Pachnie jakimś lekarstwem. Na szczęście na ustach nie jest on wyczuwalny. Ma idealny skład: olej rycynowy, olej kokosowy, wosk pszczeli, olej jojoba, oliwa z oliwek, masło shea, olej słonecznikowy, olejek rumianku lekarskiego. Po jego użyciu usta stają się miękkie i gładkie. Wyraźnie je regeneruje. Nadaje im delikatny połysk. Długo się utrzymuje. Na ustach nie robią się suche skórki. Używałam jej również do rzęs. Stały się elastyczne i błyszczące. Nie zauważyłam wpływu na wzrost, ale może dlatego, że z natury mam je długie. Jest bardzo wydajna nawet przy częstym stosowaniu i tania.
Kupiłam ją w promocji za 3,29 zł
Używałyście już tego cuda?